Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 marca 2017

Niespodzianka

Staram się powiedzieć Ci to tak, abyś nie zrozumiał.
Znam tyle wielkich i podniosłych słów,
Zgubiłam jedynie odpuszczenie

I siebie w labiryncie
Mojego małego świata.

Niczym samotny księżyc zakochany
W jednej z wielu gwiazd
Zastanawiam się, kiedy

Znów staniesz się pyłem,
Który na mnie działa.

Łapię w sieć wszystkie nasze paralele,
Cenne niczym chwile.
Najlepsze, bo są.

I radością jest niewiedza jutra,
Wciąż czekam na prezent.

sobota, 5 grudnia 2015

Temperatura topnienia

Cześć
Uh
Chyba jesteś nie w humorze
Pokaż proszę
Co się stało


Przecież stoję tu tuż obok
Co z tego
Że są ze mną znajomi
To tylko
Beznadziejna trupa
Słabych aktorów
Próbująca coś zdobyć
Nie do końca wiedzą co

Tak
Jestem draniem
Z wieloma odchyłami
Ale mam dobry powód
Mój wzrok sięga za daleko
To jest moim 
Zasadniczym problemem

Zaraz ich stąd przegonię
Ruszcie się w końcu
Zrozumcie
Dzięki temu będziemy mogli
Iść po te cholerne kwiatki
Paproci

Pytam tylko gdzie i kiedy
Mogę zmienić Twoje życie
Powiedz czego pragniesz
To będzie nasz renesans
Trochę spóźniony co prawda
Ale zawsze

Chyba wyjdę z siebie
I pójdę aż na księżyc
Nie bój się
Zabiorę Cię ze sobą

Postawmy sprawę jasno
Choć sądzę że i tak wiesz
                                           

sobota, 14 marca 2015

Księżyc jako bełkot humanistyczny

Gdy wyszłam z domu już na mnie czekał 
Jeden bo świat nie zmienia się w noc

Pies
uwiązany łańcuchem u płotu przy sklepie jego pani wygrzebuje drobne na cydr 
też się w niego wpatrywał 
Miał srebrne odbicie w poczciwych oczach 


Tym rankiem 
powietrze pachniało zwierzętami 
Potem 
naleśnikami z bananami i Nutellą


Chmury były odciskami na niebie 
Zielonym i czerwonym 
Kostki lodu w firankach obcych okien 
Nie potknij się, nie potknij się 


Oboje wiemy że wiesz 
I nie trzeba odsuwać grzywki bo po co patrzeć 
"powoli zaginając delikatny materiał" 

Smoku