Budzę się wibrując szczęściem
I nawet nie przeszkadza mi
Że byłeś tu wieczorem
I w nocy przez sześć godzin
A teraz Cię nie ma
Najedzona tęsknota śpi cicho
W kącie nie mojego pokoju
Obok nie mojego łóżka
I Ty też nie jesteś mój
Dawno o tym nie pamiętam
Zniknąłeś gdzieś daleko
Między barem a tatuażem
I już wiem że tylko
Moje kubki smakowe
Miały z Tobą randkę
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
niedziela, 13 września 2015
Paryskie karmelki
Smak dzieciństwa na języku
Tym byłeś
Powoli zjadany
Przez nasze paranoje
Tkwisz we mnie
Nadal aż do teraz
Czasem z rozrzewnieniem
Cię sobie przypominam
Kłamałeś
Nigdy nie mówiłeś
Że zostaniesz ze mną zawsze
A ja tymczasem
Jestem tu z Twoim wspomnieniem
Nie mogąc go odkleić od podniebienia
Tym byłeś
Powoli zjadany
Przez nasze paranoje
Tkwisz we mnie
Nadal aż do teraz
Czasem z rozrzewnieniem
Cię sobie przypominam
Kłamałeś
Nigdy nie mówiłeś
Że zostaniesz ze mną zawsze
A ja tymczasem
Jestem tu z Twoim wspomnieniem
Nie mogąc go odkleić od podniebienia
wtorek, 21 października 2014
Szukanie sensu w zimnej latte
Próbuję przypomnieć sobie coś żenującego.
Znajduję tylko Ciebie.
Na szczęście o tym nie wiesz.
Obraziłbyś się.
Wprawdzie wyglądasz wtedy jak małe dziecko, ale nie warto.
Nie udowadniaj, że potrafisz nienawidzić inaczej.
Szukam czegoś zabawnego, przypominam sobie Twoją pogardę.
Nie wiem sama - masochizm psychiczny
Czy raczej sens - kosmiczny, komiczny.
Rozbawiłoby Cię to.
Co lepsze, brakuje mi Twojego uśmiechu, niechby był sztuczny i zły.
Nie mów, co jeszcze złego zrobiłeś.
Wystarczy.
Znajduję tylko Ciebie.
Na szczęście o tym nie wiesz.
Obraziłbyś się.
Wprawdzie wyglądasz wtedy jak małe dziecko, ale nie warto.
Nie udowadniaj, że potrafisz nienawidzić inaczej.
Szukam czegoś zabawnego, przypominam sobie Twoją pogardę.
Nie wiem sama - masochizm psychiczny
Czy raczej sens - kosmiczny, komiczny.
Rozbawiłoby Cię to.
Co lepsze, brakuje mi Twojego uśmiechu, niechby był sztuczny i zły.
Nie mów, co jeszcze złego zrobiłeś.
Wystarczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)