Budzę się wibrując szczęściem
I nawet nie przeszkadza mi
Że byłeś tu wieczorem
I w nocy przez sześć godzin
A teraz Cię nie ma
Najedzona tęsknota śpi cicho
W kącie nie mojego pokoju
Obok nie mojego łóżka
I Ty też nie jesteś mój
Dawno o tym nie pamiętam
Zniknąłeś gdzieś daleko
Między barem a tatuażem
I już wiem że tylko
Moje kubki smakowe
Miały z Tobą randkę
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utrata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utrata. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
sobota, 21 listopada 2015
Nah.
Chodź.
Przyjdź.
Raz jeszcze
Owiń mnie
Dekadenckim zapachem dymu papierosowego.
Jeszcze raz.
Spójrz na mnie,
Jakbym znów była pierwszą.
Hej chciałabym,
Żeby było
Wczoraj.
Kochanie.
Powiedz, że mogę
Tak mówić
Znad kieliszka Martini
Wstrząśniętego jak moje serce.
Przyjdź.
Raz jeszcze
Owiń mnie
Dekadenckim zapachem dymu papierosowego.
Jeszcze raz.
Spójrz na mnie,
Jakbym znów była pierwszą.
Hej chciałabym,
Żeby było
Wczoraj.
Kochanie.
Powiedz, że mogę
Tak mówić
Znad kieliszka Martini
Wstrząśniętego jak moje serce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)