niedziela, 22 lutego 2015

Cygaretka

      Krótki papieros
    Krótka chwila
  Czuję się cicho wstrząśnięta
Jak wers w wierszu

 Czy to prawda
Czy to gra
 Czy to asperger
Czy rozpłyniesz się w powietrzu?

  Nie myślę
o tym co będzie
  Nie żałuję
niczego
  Robię zdjęcia
by być pewną że istniejesz

Zamknijmy oczy
Rozwiejmy się
Nie wiem który to świat
I nie obchodzi mnie

niedziela, 15 lutego 2015

*** (Bal)

Bal
Trzynasty
Było ciemno
A ciemność
To taka maska na twarz
Żebyś nie widział jak patrzę

Spijam zachłannie
Czekoladę
Pieczenie w gardle
Zapijam ciepłą wódką
Jedyne na co mam nadzieję
To brak kaca

Rano
Spłakuję resztki makijażu
Głodna
Zjadam własne krwiste usta
Dawno zdjęłam gorset
Ale wciąż nie mogę oddychać

sobota, 7 lutego 2015

Poranek

Świta
Po raz kolejny
Oglądam wschód z pustego domu

Otwieram okno
Siadam na parapecie
Ostatnie chwile zimna

Papieros
Kawa
Coraz częściej aspiryna

Potem świat rusza
Coraz cieplej i głośniej
Dlaczego

Ubieram sukienkę i twarz
Dzień dobry wszystko w porządku
Jestem blada bo się nie opalam

Te zadrapania to kot mój niesforny
Schudłam od biegania na uczelnię
Ciemnych worów nie zobaczą

Nikt nie patrzy mi w oczy

sobota, 24 stycznia 2015

Wizyta

Wchodź, zapraszam

Czuj się jak u siebie w domu

Będzie Ci tu dobrze



Nabłoć butami, nakap z parasola


Nie krępuj się

Rzuć kurtkę gdziekolwiek



Weź coś, użyj, odłóż nie na miejsce

Poprzestawiaj książki

Żaden problem

Poprawię



Zjedz trochę ciasta z lodówki, mam go dużo 

Smacznego

To moje ulubione

Nakrusz ile zapragniesz



Możesz nawet ułożyć się w moim łóżku i zasnąć

Przełóż poduszkę na zimną stronę

Chrap

Sen mam mocny a



Podłoga w sercu nie jest twarda

wtorek, 18 listopada 2014

Żywiołak

Piach otacza me ciało, chrzęści w zębach, szoruje skórę. Wdziera się w mięśnie, wdziera się w ścięgna. Chwytam go garściami i czuję całą sobą. Widzę przezeń świat, czuję przezeń życie.
Wdycham zapach rozgrzanej powierzchni. Na języku mam jej posmak.
Wnikam pod grudy, staję się pyłem.
To ja. Jestem stała, jestem niezmienna. Jestem ziemią.
Jestem Żywiołak.

Krople płyną po mej skórze, wnikają we włosy. Znaczą mokre ślady po ciele, wpadają do oczu. Słyszę tylko szum deszczu, czuję jego zapach. Jestem każdą kroplą wędrującą po mnie. Padam razem z deszczem, płynę ze strumieniem, zastygam w kałużach.
Czuję to w żyłach, czuję sercem i duszą.
Moknę.
Rozpuszczam się w wodzie, mój umysł płynie. To ja. Jestem odżywcza, jestem orzeźwiająca. Jestem wodą.
Jestem Żywiołak.

Płomienie liżą mnie po skórze, wdzierają się pod nią. Palą nerwy, przenikają do głębi. W nozdrzach mam dym, w uszach trzask polan. Widzę jedynie iskry. Me ciało faluje wraz z płomykami, otaczają mnie, głaszczą, spalają. Czuję je wszędzie, pod skórą, w swoim wnętrzu, w swojej duszy.
Płonę.
Sypię się iskrami, roztwarzam w przestrzeni. To ja. Spalam się. Jestem gorąca, jestem niszczycielska. Jestem ogniem.
Jestem Żywiołak.

Wiatr czesze moje włosy i głaszcze mnie po głowie. Muska mą twarz, delikatnie jak piórko. Oczy mam zamknione, w uszach świst. Ruch wszędzie wokół mej skóry. Rozrzucam ręce i czuję, jak wietrzyk drażni opuszki palców, chwyta mnie za dłonie, otula. Czuję go na swoim ciele, czuję go w swoim umyśle. Oddycham głęboko.
Unoszę się nad ziemią. Wsiąkam w powietrze. Czuję jego istotę, rozwiewam się. To ja. Jestem wolna, jestem zmienna. Jestem powietrzem.
Jestem Żywiołak.