Stojąc nagi w światłach miast odliczasz od dziesięciu
Zbliża się czas czas przemiany czas marnych świąt pięciu
Żyjesz po co żyjesz nie znasz celu tylko powód
Idziesz dokąd idziesz wiesz że będziesz szedł do grobu
I choć chodź tu już nie działa lub jest całkiem niepotrzebne
A droga zbyt wyboista by zostawić szmaty zgrzebne
Coraz bardziej już przyspieszasz spieszysz niewiadomo po co
Aż się staniesz jak wyznawcy tych co pozdradzano nocą
A jedyne pytanie jakie budzi wątpliwości
Stoi o naturę Twoich porannych mdłości
środa, 27 kwietnia 2016
niedziela, 20 marca 2016
Krótki wiersz o bezsenności
To miał być krótki wiersz o bezsenności
Niestety z braku odpowiedniego wypoczynku
Nie potrafię znaleźć prawdziwych słów
I nie sądzę że uda mi się to jutro
Nie sądzę że uda mi się to kiedykolwiek
Skoro wszystkie sentencje się rozmazują
Więc milczę głośno szepcząc
Pomiędzy długimi wersami
Krótkich wersów
Czekając w kolejce po chleb
Po życie po niewiadomoco
Co podać nie ma zabrakło
Nocami jest trochę jak w domu
Czas jakby nie mija a
To że księżyc ześlizguje się
Po szybie nie ma znaczenia
Niestety z braku odpowiedniego wypoczynku
Nie potrafię znaleźć prawdziwych słów
I nie sądzę że uda mi się to jutro
Nie sądzę że uda mi się to kiedykolwiek
Skoro wszystkie sentencje się rozmazują
Więc milczę głośno szepcząc
Pomiędzy długimi wersami
Krótkich wersów
Czekając w kolejce po chleb
Po życie po niewiadomoco
Co podać nie ma zabrakło
Nocami jest trochę jak w domu
Czas jakby nie mija a
To że księżyc ześlizguje się
Po szybie nie ma znaczenia
niedziela, 21 lutego 2016
Malwa
Mimowolnie wyobrażam sobie rzeczy
Które robisz nocą z moim małym
Niewinnym kwiatuszkiem
Rób je ze świadomością
Że ktoś chciałby jak Ty
Mieć prawo ją kochać
Szkoda że to nie dla Ciebie
Była jak kot z podwórka
Uznany za swojego choć
Tylko się tu przechadzał
Aż pewnego dnia zniknął
Szkoda że nie u mnie w objęciach
Nie mam pojęcia czy powinnaś wiedzieć
Ale spokojnie to nic osobistego
Przecież tu nie chodzi o Ciebie czy o mnie
Ale tylko i wyłącznie o nią
I Twoją uprzywilejowaną pozycję
W jej chudych ramionach
Mam nadzieję że traktujesz ją
Dokładnie tak jak na to zasłużyła
Które robisz nocą z moim małym
Niewinnym kwiatuszkiem
Rób je ze świadomością
Że ktoś chciałby jak Ty
Mieć prawo ją kochać
Szkoda że to nie dla Ciebie
Była jak kot z podwórka
Uznany za swojego choć
Tylko się tu przechadzał
Aż pewnego dnia zniknął
Szkoda że nie u mnie w objęciach
Nie mam pojęcia czy powinnaś wiedzieć
Ale spokojnie to nic osobistego
Przecież tu nie chodzi o Ciebie czy o mnie
Ale tylko i wyłącznie o nią
I Twoją uprzywilejowaną pozycję
W jej chudych ramionach
Mam nadzieję że traktujesz ją
Dokładnie tak jak na to zasłużyła
niedziela, 31 stycznia 2016
Dureń
Od kilku tygodni
Nasze życia
Przestały się stykać
Od kilku dni
Nasze myśli
Przestały uciekać
Od kilku minut
Nasze zdjęcia
Przestają istnieć
I nie potrafię
Poratować się
Niczym innym
Jak tylko
Kiepskim
Krótkim
Wierszem
Nasze życia
Przestały się stykać
Od kilku dni
Nasze myśli
Przestały uciekać
Od kilku minut
Nasze zdjęcia
Przestają istnieć
I nie potrafię
Poratować się
Niczym innym
Jak tylko
Kiepskim
Krótkim
Wierszem
sobota, 16 stycznia 2016
I think I lost it
Chodź do mnie
I coś ze mną zrób
Bo nie potrafię tak dłużej
Wołać przez wiersze
W dodatku kiepskiej jakości
Chyba przeżywam kryzys twórczy
A to dziwne
Bo zwykle cierpienie
Potęguje wenę
Przecież tylko po to cierpię
Tylko po to wstaję rano
I czuję i kocham
I marzę i pragnę
Żeby płakać
Bo to takie cholernie literackie
Czemu taka jestem
O ile byłoby taniej
Nie być
Tylko należeć
Wyobraź mnie sobie jako porzuconą lalkę
I zabierz
Mnie sobie do domu
Obiecuję
Tym razem się postarać
I coś ze mną zrób
Bo nie potrafię tak dłużej
Wołać przez wiersze
W dodatku kiepskiej jakości
Chyba przeżywam kryzys twórczy
A to dziwne
Bo zwykle cierpienie
Potęguje wenę
Przecież tylko po to cierpię
Tylko po to wstaję rano
I czuję i kocham
I marzę i pragnę
Żeby płakać
Bo to takie cholernie literackie
Czemu taka jestem
O ile byłoby taniej
Nie być
Tylko należeć
Wyobraź mnie sobie jako porzuconą lalkę
I zabierz
Mnie sobie do domu
Obiecuję
Tym razem się postarać
Subskrybuj:
Posty (Atom)