piątek, 9 września 2016

górzyście

szum krwi w uszach 
przypomina gwar 
na szlaku ósma osiem

wybuchły cząsteczki

świat się chyba przewrócił
narysowałam chaos


serce zaczęło bić w gardle
coś uderzyło do głowy
i zagotowało płyn mózgowo-rdzeniowy

synapsy powiedziały sobie "żegnaj"

zepsuty zmysł równowagi
to wszystko co mi po Tobie pozostało

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Dehu

Chyba stoję pośrodku koloseum
Próbując ustać mimo utraty krwi
Całe moje życie, życie bez wolności
Zatopiło mnie w posoce
Właściwie nie potrzebuję wygrać
Ale jeśli ze mną zadrzesz
Zapłacisz

Chyba pochowałem
Wszystkich moich przyjaciół
Jestem gotowy na śmierć
Nawet w ostatniej podróży
Trzymam miłość za rękę
Gdziekolwiek pójdę
A pójdę

Jeśli nie jesteś pewien
To nie blokuj drogi
Do ostatecznego celu
Gdzie oczyszczenie duszy
Odbywa się krwią
Fatalnym przeznaczeniem
i cyklonem B

Od tego nie ma ucieczki
Tutaj działasz albo umierasz
Umierasz albo zabijasz
Pniesz się w górę
Lub zamieniasz w popiół
A jeśli muszę wybrać
Zabiję

To coś jak instynkt macierzyński
Jestem normalny
Gdy ściskam swoje jedzenie jak dziki
Trzymam się zasad dżungli
Przecież ja tylko chcę chronić
Moją przyszłość
Moje prawo

Tracę oddech
Ale trzymam się twardo
Przeszedłem długą drogę
I mam jeszcze coś przed sobą
Nawet jeśli jest pełna przeszkód
A krew wyschnie mi w żyłach
Nie umrę przed czasem

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Drinku

Budzę się wibrując szczęściem
I nawet nie przeszkadza mi
Że byłeś tu wieczorem
I w nocy przez sześć godzin

A teraz Cię nie ma

Najedzona tęsknota śpi cicho
W kącie nie mojego pokoju
Obok nie mojego łóżka
I Ty też nie jesteś mój

Dawno o tym nie pamiętam

Zniknąłeś gdzieś daleko
Między barem a tatuażem
I już wiem że tylko
Moje kubki smakowe

Miały z Tobą randkę

sobota, 16 lipca 2016

Miasto

Następne miasto
Miasto następnych
Otoczone polami
Niebieskookich Malw

Ani zuchwale
Falujących na wietrze
Ani bojaźliwie
Z Dalekiego Wschodu


Miasto Aniołów
Pełne pokus
Szczęśliwych ludzi
I mocnych drinków

Miasto samolotów
Zmniejszających planetę
Miasto gwiazd
Ran i tatuaży


Miasto bruku
Zimnego jak lód
Ciemnego jak niebo
Twardego jak Ty

Miasto przyjaźni
Wolne, rozległe
Trochę mi bliskie
Lecz bardziej dalekie

niedziela, 22 maja 2016

masochistka

Pamiętam jedynie Jej drobne stopy
Z resztkami czerwonego lakieru na paznokciach,
Blade ślady na biodrach od opalania
I wąskie nadgarstki spięte trytytką.

Nie kłamała - naprawdę lubiła ból.
Płakała z wyczerpanym uśmiechem,
Kiedy od niej odchodziłem.
Odwracała wzrok, gdy wracałem.

Szmat życia pracowałem nad tym,
By być dla niej jak najgorszy,
Choć gubiłem wątek w rozmowach
I radosnych niedopowiedzeniach.

Tymczasem ona prosto cierpiała
Pieszcząc każdą rysę swego serca,
Z których ja
Byłem najgłębszą.