Staram się powiedzieć Ci to tak, abyś nie zrozumiał.
Znam tyle wielkich i podniosłych słów,
Zgubiłam jedynie odpuszczenie
I siebie w labiryncie
Mojego małego świata.
Niczym samotny księżyc zakochany
W jednej z wielu gwiazd
Zastanawiam się, kiedy
Znów staniesz się pyłem,
Który na mnie działa.
Łapię w sieć wszystkie nasze paralele,
Cenne niczym chwile.
Najlepsze, bo są.
I radością jest niewiedza jutra,
Wciąż czekam na prezent.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz