Cześć
Uh
Chyba jesteś nie w humorze
Pokaż proszę
Co się stało
Co z tego
Że są ze mną znajomi
To tylko
To tylko
Beznadziejna trupa
Słabych aktorów
Próbująca coś zdobyć
Nie do końca wiedzą co
Tak
Jestem draniem
Z wieloma odchyłami
Ale mam dobry powód
Mój wzrok sięga za daleko
To jest moim
Zasadniczym problemem
Zaraz ich stąd przegonię
Ruszcie się w końcu
Zrozumcie
Dzięki temu będziemy mogli
Iść po te cholerne kwiatki
Paproci
Pytam tylko gdzie i kiedy
Mogę zmienić Twoje życie
Powiedz czego pragniesz
To będzie nasz renesans
Trochę spóźniony co prawda
Ale zawsze
Chyba wyjdę z siebie
Trochę spóźniony co prawda
Ale zawsze
Chyba wyjdę z siebie
I pójdę aż na księżyc
Nie bój się
Zabiorę Cię ze sobą
Postawmy sprawę jasno
Choć sądzę że i tak wiesz