Zmotywowana jak diabli
Ale gorszego sortu
Próbując zmienić powłokę
Na mniej i bardziej przeźroczą
Z pędzlem w jednym ręku
I biletem gdzieś daleko w drugim
Zadaję sobie pytanie
Co robię ze swoim życiem
Dla kogo to wszystko
Czy mam przez to przejść
Raz jeszcze i po raz enty
Kiedy będzie po wszystkim
Między moim ciałem a cieniem
Wciąż tkwią okruchy wspomnień
A duszy nie da się
Tak po prostu wyprać
Nie wiem nic więc nie wątpię
Każda noc jest artystką
Jednego przeboju
Jak ja
środa, 30 listopada 2016
czwartek, 3 listopada 2016
Więcej
Niech będzie, przyznaję:
Nie znam Cię prawie wcale,
Ale bardzo bym chciała.
Co więcej,
Słowa mnie zawodzą.
Reaguję jak gaz szlachetny.
Jestem odrobinę zagubiona.
Nie więcej
Się liczy w tej grze,
Niż dwa pionki na światownicy
Płynące wrakiem do domu.
I więcej
Mamy czasu na wybór.
Wlej nadzieję w me usta:
Możemy zrobić to razem.
Nie znam Cię prawie wcale,
Ale bardzo bym chciała.
Co więcej,
Słowa mnie zawodzą.
Reaguję jak gaz szlachetny.
Jestem odrobinę zagubiona.
Nie więcej
Się liczy w tej grze,
Niż dwa pionki na światownicy
Płynące wrakiem do domu.
I więcej
Mamy czasu na wybór.
Wlej nadzieję w me usta:
Możemy zrobić to razem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)