Jestem jak Słowacki
Wciąż mi smutno
Ale z samego smutku
Już dawno nie płaczę
Przychodzi wstyd
Wstyd dziwki
Zerżniętej w zaułku
Ale to dopiero rumieńce
Dalej idzie gorycz
Porażka żółć
Zaciskam pięści
I tylko przygryzam wargę
Kiedy jest już ból
Życia świata serca
Chowam twarz w noc
Uciekam do siebie
I wreszcie przychodzi miłość
Tak ta której nie ma
Kulę się jak mogę
Płaczę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz