Dobry wieczór
Czternaście minut po północy
Etiuda rewolucyjna
Pogniecione piżamy
I podrapane karki
Potem tylko ciemność
Dobranoc
Rano
Widzimy się
szósta trzydzieści na śniadaniu
Albo dziewiąta
Na bieganiu
Wpół do jedenastej
Ty kawa
Ja herbata
Regularny tryb życia
Druga
Wychodzimy
Trzy kroki do restauracji
Zarezerwowany stały stolik
Po zachodzie
Zawsze trzy
Mohito
I zero siedem
Na dwoje
I tak od
Dwudziestu ośmiu
Dni a może lat
Jeśli to ma być życie
To poproszę tylko Ciebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz