Malinowy cydr
Przecieka mi przez palce
Poranione kawałkami szkła
Zupełnie
Jak moje serce
Pachniesz
Pogniecionymi papierosami
Spalonymi o świcie
Na szybko
Bo już jedzie nasz tramwaj
Możemy
W końcu stąd uciec
I najlepiej
Zostać tam
Daleko od wszystkiego
Czemu
Mamy tu zostać
Jeśli
Nasze miejsca są zajęte
Albo spalone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz