Czy ja mogę zostać obrazem?
Będę grzeczna, obiecuję
Oprawisz mnie w ładną ramkę, powiesisz przy oknie
Nie wymagam dużo uwagi
Przetrzyj szmatką jak się zakurzę
Uważaj by nikt mnie nie strącił że ściany
O konserwatora się nie martw
Jestem przecież świeża i olejna
Najwcześniej za sto lat
Widzisz?
Jestem tania
Nie jem, nie palę
Nie starzeję się
Nie gadam głupot
Nie zdradzę
Nie wbiję noża w plecy
Tylko mnie powieś
I trochę pokochaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz