Pamiętam jedynie Jej drobne stopy
Z resztkami czerwonego lakieru na paznokciach,
Blade ślady na biodrach od opalania
I wąskie nadgarstki spięte trytytką.
Nie kłamała - naprawdę lubiła ból.
Płakała z wyczerpanym uśmiechem,
Kiedy od niej odchodziłem.
Odwracała wzrok, gdy wracałem.
Szmat życia pracowałem nad tym,
By być dla niej jak najgorszy,
Choć gubiłem wątek w rozmowach
I radosnych niedopowiedzeniach.
Tymczasem ona prosto cierpiała
Pieszcząc każdą rysę swego serca,
Z których ja
Byłem najgłębszą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz