W bursztynie szarych ścian zatopieni
Czas napina się niczym struna
Starych
instrumentów księżycowe brzmienie
I twych ciemnych oczu
łuna
Codziennie dla ciebie to miejsce magiczne
Mocno na mnie działa i
znika tu wszystko
Przewrotne uczucia i wspomnienia toksyczne
Słone
jaskółki latające nisko
Pozostaje piękno - tego naokoło
Tak wspaniałe,
że krzyczeć się chce
I czysta nadzieja, jak lecznicze zioło
Pomaga mi
wstać i upaść w błogi sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz